Sage
Moje palce wciąż wędrują ku wargom, nadal mrowiącym od jego pocałunku. Od mojego pierwszego, prawdziwego pocałunku. Wszystko w nim było inne, lepsze niż fantazje, które snułam w wyobraźni – nagie emocje w oczach Alarica, delikatność jego dłoni na mojej twarzy, to, jak mnie trzymał, jakbym była czymś niesamowicie cennym.
Na samo wspomnienie przechodzi mnie dreszcz – sposób, w jaki delikatnie






