Sage
Moje serce łomoce przy każdym cieniu, gdy zmierzam do komnat Alarica. Nawet o północy dom stada nie jest całkowicie cichy – wszędobylskie wizytujące wilki sprawiają, że skradanie się jest znacznie bardziej skomplikowane.
– Pachniesz pożądaniem – droczy się Aura. – Każdy, kto ma nos, zorientuje się, dokąd idziesz.
– Nie pomagasz – mówię jej, przywierając do ściany, gdy zbliżają się głosy.
Gdy






