Cassius
Myślą, że są tacy sprytni, utrzymując ostrożny dystans w miejscach publicznych. Ale czuję go na niej – sosna i zimowy wiatr przylegające do jej skóry pod jej własnym zapachem wiciokrzewu. Dotyk Króla Likanów jest wszędzie na tym, co powinno być moje.
Obserwując ich teraz na porannej radzie, ktoś inny mógłby przeoczyć ich subtelne znaki – to, jak jego oczy śledzą jej ruchy, jak ona nieświa






