Punkt widzenia Amelii
Musiałam przeprowadzić bardzo dokładne rozeznanie, żeby przy następnym spotkaniu z Sylvią wiedzieć, o czym mówi. Nienawidziłam tego, jak Juliet i Sylvia szydziły ze mnie za to, że nie zostałam naznaczona przez Alfę Leonarda.
– Luno Amelio? – Głos Vicky wyrwał mnie z zamyślenia. – Czy powinnam podać ci śniadanie?
Biorąc głęboki wdech, powiedziała: – Czy możesz przynieść je do






