Z punktu widzenia Marcusa
Moje serce biło nieregularnie, gdy stałem tam zamrożony. Napięcie w powietrzu było tak gęste, że można by je kroić nożem. Z zaciśniętą szczęką wbiłem wzrok w Alfę Leonardo i Lunę Amelię. A oni patrzyli tylko na Terry, która stała obok mnie. Nie widziałem ich wcześniej, ale żołądek skręcał mi się na widok podobieństwa Terry do Luny Amelii. Terry była wilczycą.
Te same złot






