Atena spojrzała na Josepha zimnym, obojętnym wzrokiem, z ledwo dostrzegalnym uśmiechem na ustach. Ale kpina w jej oczach sprawiła, że Joseph poczuł się tak nieswojo, że nie mógł nawet na nią spojrzeć.
– Lordzie Josephie, masz doprawdy wybiórczą pamięć. Wagarowanie, by przesiadywać w domach publicznych, wszczynanie bójek – robiłeś to nie raz. I za każdym razem ja brałam winę na siebie i byłam karan






