Atena nagle odwróciła się w jego stronę, a jej lodowate spojrzenie sprawiło, że Matthew zamarł. Nigdy wcześniej nie widział jej takiej – tak dzikiej, tak nieokiełznanej. Wyglądała jak zagonione w róg zwierzę, małe, ale nieugięte, pokazujące pazury w geście buntu.
Kiedy wciąż był zaskoczony, Atena rzuciła się na niego.
Zanim Matthew odzyskał przytomność, jej dłonie już mocno zaciskały się na jego g






