Słowa Lizzie przebiły serce Raya niczym ostra strzała.
Jego i tak już zdruzgotane serce zapulsowało potwornym bólem.
Na czole Raya wystąpiły kropelki potu, gdy posłał Lizzie lodowate spojrzenie.
Im bardziej Ray kipiał ze złości, tym bardziej Lizzie się tym upajała.
Ujęła jego twarz w dłonie, wybuchając histerycznym śmiechem. – Spójrz, jaka przepiękna jest ta twarz. Nawet twój gniew całkowicie mnie






