Athena spojrzała na Raya, czując się zagubiona i bezradna. Czysta bezbronność w jej oczach wywołała ostre ukłucie w sercu Raya.
Następnie Ray posłał Athenie figlarny uśmiech i powiedział: – Daj spokój, Atheno, tylko się z tobą droczyłem. Naprawdę brałaś mnie na poważnie?
Athena pomyślała: „Jakbym nie potrafiła rozpoznać, czy żartuje, czy nie”.
Athena wydała z siebie ciche westchnienie i powiedział






