Xander spojrzał w dół na Raya, a jego lodowate spojrzenie lekceważyło go jako nic więcej niż nieistotnego owada.
Powiedział: – Przez wzgląd na Athenę, potraktuj to jako swoje pierwsze i jedyne ostrzeżenie. Jeśli zdarzy się to ponownie, nie okażę żadnej litości.
Jego głos zdawał się emanować z najgłębszych czeluści piekieł, niosąc ze sobą mrożącą krew w żyłach groźbę, która sprawiła, że krew ścięła






