Wiatr znad rzeki przybrał na sile, smagając Athenę, dopóki nie zachwiała się niebezpiecznie, jakby w każdej chwili miała upaść.
Xander zamknął Athenę w swoich ramionach, czując, jak jego serce rozpada się na milion kawałków.
Xander pomyślał: „Athe wycierpiała już stanowczo zbyt wiele”.
Tak długo, jak u jej boku, Xander poprzysiągł, że nigdy więcej nie pozwoli, by Athenę spotkała choćby najmniejsza






