Oczy Willow szeroko się otwarły, a jej wyraz twarzy pełen był zranienia, gdy patrzyła na Michaela.
Łzy spłynęły po jej policzkach w mgnieniu oka, a ona desperacko pokręciła głową. – Nie, Michael, to nie tak… to naprawdę nie tak…
Matthew nie mógł znieść widoku Michaela traktującego Willow z takim chłodem. Postąpił naprzód, a jego głos ociekał gniewem. – Michael, w czym masz problem? Dlaczego wyżywa






