Skoro tamten powiedział już tak wiele, kolejna odmowa ze strony Michaela wydawałaby się celowa.
Spojrzał na lekko zaokrąglony brzuch Ateny.
Następnie spojrzał na wyraz twarzy Xandera, który wręcz rzucał mu wyzwanie, by odmówił, i nie miał innego wyboru, jak tylko skinąć głową. – Oczywiście, panie.
Michael nie bał się Xandera, po prostu nie chciał stawiać Ateny w trudnej sytuacji.
Chciał też spędzi






