Patrząc, jak Ray ucieka w góry, Michael zmarszczył brwi. Miał już zarządzić pościg, ale powstrzymał go Xander, który właśnie przybył.
„Nie ma potrzeby gonić” – powiedział Xander, wpatrując się w kierunku gór ze złożonym wyrazem oczu. „Jest już bezpańskim psem i nie zdoła niczego zwojować”.
Teraz najważniejsze jest, by nakłonić ludność i żołnierzy w mieście do kapitulacji.
Porucznik zapytał: „Wasza






