Strzała świsnęła tuż obok ucha Novy i wbiła się w ziemię u jej stóp.
Błoto rozprysło się dookoła, plamiąc rąbek jej sukni.
Nova jednak nawet nie drgnęła. Zatrzymała się i spojrzała w górę na wzburzonych emocjonalnie strażników na wieży miejskiej.
Pokojówka obok niej przetłumaczyła jej język migowy i rzekła głośno: „Nie jestem ani czarownicą, ani zdrajczynią!”
„Ray został pokonany i uciekł w góry.






