Z perspektywy Damona
Podążałem za moim malutkim przeznaczonym w dół po schodach, przez posiadłość, aż do tylnego wyjścia. Byłem wstrząśnięty tym, co zobaczyłem na zewnątrz.
Gdy wyszedłem za drzwi, rozległe pole po prawej stronie było wypełnione rzędami stołów. Wszyscy moi ludzie siedzieli przy nich, jedząc ze smakiem.
Rozmawiali, niektórzy śmiali się i uśmiechali podczas posiłku.
Stałem tam zdezo






