Z perspektywy Felixa
"Synu, normalnie bym tego nie zrobił, ale potrzebuję cię tutaj. Jesteśmy na polu z boku domu."
Powiedział mi ojciec przez więź umysłów.
Byłem wstrząśnięty tym, że naprawdę chciał, abym tam wyszedł. Zwłaszcza po otrzymaniu surowego zakazu opuszczania pokoju paniki.
Wyszedłem po schodach, a potem wybiegłem z domu.
Poszedłem z boku budynku i od razu zszokowało mnie to, co zobaczy






