Z perspektywy Damona
Serce podchodzi mi do gardła, gdy widzę tylu pojawiających się mężczyzn. Jest ich więcej niż naszych, ale przecież od początku wiedziałem, że tak będzie.
"Po prostu mnie weźcie. Proszę, oszczędźcie ich życie."
Mówię, po czym wyższy chłopak chwyta mnie za ramię.
"Nie zrobimy krzywdy ani tobie, ani twoim ludziom, chodź. Wprowadzimy was do środka."
Mówi, a ja patrzę na niego w sz






