Z punktu widzenia Braddocka
Warczę z frustracji, podnosząc stół w jadalni i rzucając nim przez pokój. Słucham z satysfakcją, jak z trzaskiem rozpada się na kawałki.
Ten pierdolony skurwiel! Kurwa, jak ja go nienawidzę! Ten dupek nie tylko zabrał całą miłość mojej matki, ale ukradł też mojego przeznaczonego!
Przysięgam, że nawet jeśli miałaby to być ostatnia rzecz, jaką zrobię, zabiję tego skurwysy






