Perspektywa Rowan
Jęczę, gdy powoli zaczynam się budzić i poruszam głową.
Natychmiast czuję, że ktoś leży obok mnie. Czuję jego twarz na mojej szyi, jego gorący oddech na mojej skórze i ramię owinięte wokół mnie.
Moje oczy powoli się otwierają i mrugam kilka razy, by przywyknąć do światła. Mrużę zdezorientowana oczy, bo wygląda na to, że jestem w sali szpitalnej z tymi wszystkimi białymi ścianami.






