Beatrice wystąpiła naprzód z uśmiechem i zdjęła z nadgarstka diamentową bransoletkę, zapinając ją na ręku Sloane.
— Uznaj to za prezent ode mnie — powiedziała Beatrice.
Sloane wiedziała, że Winston stara się zapewnić jej solidne wsparcie. Spuściła wzrok, ukrywając malujące się w nim emocje, i uśmiechnęła się lekko. — Dziękuję, pani Harrington.
Beatrice udała niezadowolenie. — Wciąż „pani Harringto






