– Sloane nie może winić nikogo poza sobą. To ona wszystko zawaliła. Chlo, jesteś po prostu zbyt miękka – warknął Julian, a kipiła w nim złość.
Spojrzał na plecy Sloane i parsknął chłodno. – Wie, że czujemy się winni, więc przeciąga strunę. Chciałbym zobaczyć, jaką to pracę jej zdaniem uda jej się zdobyć.
– Zobaczymy, czy zdoła się utrzymać bez kieszonkowego, które jej dawaliśmy.
Derek zmrużył lekk






