Sloane poczuła lekkie zawstydzenie, ale jego spojrzenie sprawiło, że zrobiło jej się ciepło na sercu.
Przypomniała sobie, jak Eleanor po raz pierwszy zabrała ją z sierocińca do rodziny Sinclair; fantazjowała wtedy, czy bracia będą ją rozpieszczać. Później, u Sinclairów, widziała ich troskę – ale była ona zarezerwowana wyłącznie dla Chloe.
„Dobrze”. Przygryzła lekko wargę i dodała z wdzięcznością:






