Eleanor wyrzuciła z siebie odruchowo: „Kto inny mógłby to być, jeśli nie Chlo?”
Ledwie to wypowiedziała, jej twarz pobladła. Wpatrywała się w Juliana z niedowierzaniem. „Masz na myśli Sloane? To niemożliwe”.
Julian również nie chciał w to wierzyć, ale nie mógł tego ukrywać przed Eleanor. „Mamo, Sloane powiedziała, że dostała list z informacją o przyjęciu na Uniwersytet Stratford trzy lata temu, tu






