„Jaka praca?” Eleanor wyglądała na całkowicie zagubioną, a gdy odwróciła się do Juliana, jej oczy pełne były konsternacji.
Reakcja Juliana była gwałtowna; niemal zgrzytał zębami. „Sloane jest zdecydowanie zbyt chciwa. To była twoja szansa. Harowałaś jak wół, żeby ją dostać. Dlaczego, do diabła, miałabyś z niej rezygnować dla niej? Chlo, jesteś po prostu zbyt dobra. I...”
Urwał, przypominając sobie






