Irytacja sprawiła, że Derek zaśmiał się chłodno. „Przy dziadku mówiłaś do mnie po imieniu, a teraz nagle jestem panem Harringtonem? Więc jestem tylko narzędziem, które wyrzucasz, gdy przestaje być potrzebne?” Ostatnie słowa wypowiedział przez zaciśnięte zęby.
Sloane zmarszczyła lekko brwi. Założyła, że Derek zrozumiał, iż jej wcześniejszy sposób zwracania się do niego był jedynie próbą doprowadzen






