Eleanor odparowała: „Sloane, czy ty mnie oskarżasz o dotykanie twoich rzeczy bez pytania? Dzwoniłam do ciebie, ale nie odbierałaś”.
Sugestia była jasna — Eleanor oskarżała Sloane o kłamstwo.
Sloane dawno już przywykła do dwulicowości Eleanor, ale ta chwila i tak zmroziła ją do szpiku kości. Sloane odgryzła się: „Myślisz, że robię raban tylko po to, żebyś zapłaciła mi za mój perłowy naszyjnik, co?”






