„Tak, bicie jej nic nie rozwiąże, więc teraz muszę ją błagać, tak? Zrujnowała mnie! Moja reputacja legła w gruzach. Jeśli nadal traktujecie ją jak córkę, to równie dobrze mogę umrzeć!” Chloe szarpała się w ramionach Eleanor, rzucając się w stronę kuchni po nóż.
Eleanor trzymała ją kurczowo, łkając: „Chlo, dopóki żyjesz, jest nadzieja. Nie mów takich rzeczy. Naprawimy to!”
„Jesteś teraz szczęśliwa?






