Eli
Nie mija nawet godzina, a Evie i Clara pojawiają się w moim pokoju. Nawet nie pofatygowały się, żeby zapukać, a Cam po prostu je wpuścił. Wyobrażam go sobie, jak w ten swój durny, męski sposób myśli: „Och, to przyjaciółki Eli. Lepiej po prostu je wpuszczę!”, co jest tak frustrujące, bo Clara ewidentnie przyszła tu po to, żeby mnie zabić!
– Eli... – odzywa się spokojnym głosem sam diabeł, kiedy






