Amy
Wzdragam się na jego słowa, zaskoczona nagłą zmianą układu sił. Przed chwilą to on uśmiechał się złośliwie, igrając z moimi emocjami. Teraz daje mi wybór, a co za tym idzie, to ja trzymam w ręku wszystkie karty.
— Nie... nie wiem — przyznaję, nagle czując się nieśmiało. Moje dłonie są lepkie, a serce bije dziko w klatce piersiowej. — Ja... chciałabym cię nienawidzić.
— Naprawdę? — Jego głos je






