Amy
Przez resztę dnia jestem kłębkiem nerwów i ledwie zwracam uwagę na lekcję plastyki.
Kolory zlewają się ze sobą, gdy mój umysł pochłania myśl o tym, że ja i Noah moglibyśmy być przeznaczonymi. Bylibyśmy złączoną wbrew własnej woli parą, dwiema połówkami całości, które były wrogami. Wizja takiej przyszłości jest przerażająca, ale zanim się orientuję, maluję na płótnie wilka i lykana.
„Co ty robi






