Cam
– A oto i nasz solenizant! – wykrzykuje Lisa, moja macocha, w poranek poprzedzający moje urodziny. Robi to dlatego, że wilkołaki zazwyczaj świętują swoje osiemnaste urodziny dzień wcześniej, abyśmy mogli odnaleźć swojego przeznaczonego partnera o północy.
Podchodzi do kuchennego stołu, przy którym zajęty jestem jedzeniem płatków, i chwyta mnie za policzek. – Jesteś podekscytowany?
Oganiam się






