Blair
Nie mogę znieść smutku Duncana. Przez więź partnerską przenosi się on z jego serca do mojego. Jest nieszczęśliwy, więc podchodzę do niego, unosząc ręce, by z uśmiechem na ustach ująć jego twarz w dłonie. Spogląda na mnie w szoku, najwyraźniej wciąż nieprzyzwyczajony do tego, że musi patrzeć na mnie z góry.
„To nie jest klątwa. Jak możesz tak myśleć, skoro nadal tu jesteś, Duncanie?”
„Ale ja.






