Dotarli do domu.
Lilly rozejrzała się, czując spokój, lecz jednocześnie niewytłumaczalny rezonans w jej wnętrzu.
Rodzina Crawfordów była jej domem, podobnie jak willa MacNeilów. Jednak bycie tutaj dawało jej inne uczucie, ponieważ widziała to w swoich snach. Choć sen był mglisty, teraz, gdy ponownie spojrzała na willę MacNeilów, poczuła pewną zażyłość.
Blake zaprowadził Lilly prosto na cmentarz i






