Kiedy Anthony skończył mówić, jego powieki niewytłumaczalnie drgnęły.
Przypomniał sobie obietnicę Laytona. "Proszę się nie martwić. Panience nic się nie stanie."
Anthony opanował się, spokojnie wkroczył do rezydencji pośród spojrzeń wszystkich i udał się na piętro.
Hugh był niezadowolony i rzekł z pretensją: "Zabrał Lilly na tak długo, a nawet nie potrafił jej odwieźć!"
Edward przytaknął z aprobat






