Lilly wysiadła z samochodu i pospiesznie wbiegła do rezydencji. "Babciu, wróciłam!"
Jack próbował obejrzeć jej czoło, ale nie mógł mu się dobrze przyjrzeć. Szybko ją dogonił.
Blake podążał za Lilly wolniejszym krokiem, ale jego długie nogi pozwalały mu dotrzymać jej kroku.
Za nimi duch kobiety trzymający własną głowę odwrócił się. Kiedy zobaczyła luksusową rezydencję Crawfordów, w jej oczach pojaw






