Lilly spędziła dwa dni na poszukiwaniach mamy, ale nie mogła jej znaleźć.
Wkrótce nadszedł czas, by wróciła do przedszkola.
Podczas zajęć Lilly nie mogła powstrzymać się od błądzenia myślami, wciąż mając z tyłu głowy poszukiwania matki.
"Lilly..." zawołała pani Flora podczas sprawdzania obecności, ale zauważyła, że dziewczynka jest nieobecna duchem. Nie mogła się powstrzymać i zawołała głośniej: "






