Josh był ogarnięty przerażeniem, nie mogąc dłużej nad sobą zapanować. Biegł na oślep, krzycząc wniebogłosy: "Uuu, siostro... pomóż mi, siostro!"
Przenikał przez sylwetki tych 'ludzi', a duchy wydawały z gardeł upiorne dźwięki, przypominając walkę zombie w apokalipsie.
Josh uciekał z desperacją, mimo że pokój Lilly znajdował się tuż przed nim, nie mógł uciec, bez względu na to, jak bardzo się stara






