Blake gwałtownie odwrócił głowę. Głos był głośny i przenikliwy, ale w pobliżu nie widział nikogo, kto mógłby to powiedzieć.
Jednak dźwięk ten przyciągnął tłum ludzi.
"Szybko, ktoś tonie!"
"Pomóżcie im... pospieszcie się, niech ktoś im pomoże! Czy ktoś umie pływać? Ratujcie ich!"
"Sprowadźcie tu ludzi na łodziach..."
Ludzie krzyczeli w panice. Wkrótce siedem lub osiem osób zebrało się na wcześniej






