Harvard leżał na ziemi, pobity i posiniaczony. Wszyscy pozostali domownicy wyszli już do pracy lub szkoły.
"Kim wy…" wykrzyknął zszokowany i przerażony.
Blake uśmiechnął się pod nosem, unosząc brwi. "Myślałem, że mnie rozpoznasz, biorąc pod uwagę problemy, jakich mi narobiłeś."
Właśnie w tym momencie Harvard zorientował się, że to Blake. Tak, to był ten facet, którego filmy montował!
"T-ty… napaść






