Twarz Zachary'ego niemal stykała się z twarzą kobiecego ducha. Zamroziło go w bezruchu, był nieruchomy jak kamień.
Ten duch kobiety miał na sobie białą suknię ślubną. Zachary rozpoznał jej twarz ze zdjęcia na czacie grupowym. To był ów samobójczy duch – Snowie!
Co dziwne, Snowie nie miała na sobie jaskrawoczerwonych szpilek, lecz raczej parę różowych kapci.
Na szczęście Snowie nie dostrzegła Zacha






