Niebo było ciemne, a nocą więzienie zdawało się spowite niewidzialną barierą.
Pablo sprawdził wszystko kilkakrotnie, marszcząc przy tym brwi.
Pechowy duch był zjawą złowrogą, a powód, dla którego ów złowrogi duch został tu uwięziony, przekraczał ludzkie pojęcie.
„Cóż takiego ktoś knuje za kulisami?” – dumał Pablo.
Spojrzał na więzienie otoczone odwróconym półkolem i dostrzegł kilka znaków zakopany






