Gospodarz programu na żywo, który przedstawiał się jako ateista, był przerażony. Też to widział! Chociaż był tam, żeby zobaczyć to na własne oczy, ten duch zniknął w mgnieniu oka.
Przełknął ślinę i powiedział: "Być może ktoś tu uprawia jogging".
Jego przyjaciel trzymający telefon poczuł mrowienie na skórze głowy. Powiedział: "Normalni ludzie nie chodziliby tak szybko. To coś biegło tak miarowo, że






