Widząc, że wszyscy na niego patrzą, wujek ze złośliwym duchem wijącym się nad jego głową zdawał się czerpać przyjemność z popisywania się swoim rzekomym poczuciem humoru i z uśmiechem kontynuował:
"Wyskubać pióra, nabić na żelazny szpikulec i upiec na ogniu, potem posmarować kminem i olejem... Hmm, smak będzie absolutnie niesamowity!"
Mówiąc to, pociągnął nosem, udając, że chce przestraszyć Polly'






