Hannah w międzyczasie była tak przerażona, że w końcu przestała płakać. Jej płacz przerodził się w czkawkę i ciche szlochanie.
Bettany z trudem panowała nad nerwami. Jej wyraz twarzy stał się lodowato zimny. „Lubisz płakać, prawda? Płacz, ile tylko zechcesz! Nie wolno ci przestać, dopóki nie napełnisz tego wiadra!”.
Oczywiście przerażona dziewczynka ponownie wybuchnęła głośnym wyciem.
Początkowo p






