Po wylaniu z siebie wszystkich frustracji Winona wreszcie się uspokoiła.
Na zewnątrz zdążył już zapaść zmrok, a jednak nikt się z nią nie skontaktował, co napełniało ją niepokojem.
„Powinnam wrócić do domu! Będę... będę ją błagać. Dla Hannah zrobię wszystko”.
Winona, wciąż obawiając się odrzucenia, zawahała się.
Starsza kobieta, Helen Jones, spiorunowała ją wzrokiem. „Dlaczego ty miałabyś błagać?!






