Hannah nie miała odwagi spojrzeć na to, co kryło się za nią, i wciąż przywierała do drzwi, na próżno próbując je otworzyć.
Miała wrażenie, że słyszy, jak ktoś za nią płacze, ale kiedy się odwróciła, niczego tam nie było.
Była przerażona. Co takie dziecko jak ona mogło z tego zrozumieć? Bez wahania zanurkowała pod łóżko, by się schować.
Na zewnątrz panowała cisza.
Wtedy właśnie zauważyła parę stóp






