Lewitując w kącie, Pablo podążył za wzrokiem Lilly i powiedział: "Daj spokój. To tylko łopatka. Co z tego, że jej nie zabiorą? Jest teraz brudna i obrzydliwa."
Lilly zacisnęła usta. "Dobrze..."
"Przepraszam, łopatko..." mruknęła.
Nie chciała jej porzucać.
Crawfordowie wzięli smutek na twarzy Słodkiego Groszka za żałobę.
Dla dziecka bycie świadkiem jawnego porwania było traumatycznym przeżyciem. Ha






