Zaciskając usta, Lilly wpatrywała się w Cheryl. Choć Cheryl w niczym nie przypominała jej macochy, wyraz twarzy dziewczynki był dla Lilly aż nazbyt znajomy. To była ta sama sztuczka, którą zawsze stosowała jej macocha, po czym jej tatuś odwracał się i ganił Lilly. Nawet jeśli Lilly nie zrobiła absolutnie nic, by na to zasłużyć!
Lilly odpowiedziała bezpośrednio. "Nie popchnęłam cię. Sama upadłaś."






