Colton nigdy nie spotkał dziecka, które by się go nie bało, a co dopiero takiego, które by się do niego uśmiechnęło.
Z jakiegoś powodu wydawała mu się znajoma...
Wyrywając się z zamyślenia, Colton skinął głową i odpowiedział: "Witaj."
Po chwili wahania zapytał: "Czy to ty przyniosłaś z powrotem Ivana?"
Lilly odpowiedziała: "Tak."
Dziewczynka miała zaróżowione, pyzate policzki. Jej wielkie oczy był






